Kategorie: Wszystkie | Codzienne | Haft krzyżykowy | Kuchnia | Na Drutach | Różności
RSS
wtorek, 25 marca 2008

Święta, Święta i po świętach. Nie odpoczęłam wcale, nowych krzyżyków nie przybyło i na dodatek ta pogoda ... nawet szkoda komentować. Chciałoby się zaśbiewać za Starym Dobrym Małżeństwem ..." Ach, kiedy ruszą dla mnie dni ..."

A na razie oglądam sobie fotografie, na przykład takie :

polecam stronę www.strykowski.net 

środa, 19 marca 2008

Zakończyłam działania nad królikiem. Oto on (obraz uzyskany ze skanera)...

 

Nadal na tamborku mam wróżkę, ale zostało mi niewiele. Postanowiłam więc zmienić trochę tematykę prac. W jednym z numerów "Haftów polskich" spodobał mi się taki górski krajobraz.

Góry lubię wyłącznie latem, a tak się fajnie złożyło że do tego obrazka musiałam dokupić tylko 3 kolory.

Niby Wielkanoc za pasem, a ja wcale tego nie czuję. Co to za święta jak człowiek dostaje tylko jeden nadprogramowy dzień wolnego, który i tak w połowie musi przeznaczyć na podróż. Ech, mam nadzieję że wraz z wiosną będę miałą lepszy nastrój a i pracy trochę mniej. 

czwartek, 13 marca 2008

Padłam ofiarą bardzo miłego owczego pędu i również wzięłam się za popularnego ostanio króliczka ...

 bunny

Klucz kolorów potraktowałam dosyć dowolnie, większość zamieniłam na Ariadnę lub dobrałam odcień według własnego uznania. Efekt nienajgorszy chyba...

Z powodu królika moja wróżka kwiatowa zwolniła tempo i teraz jest jej tyle ...

Oczywiście jest niemiłosiernie pognieciona od tamborka ale niestety mam tylko jeden jego rozmiar (aż wstyd się przyznać..)  i muszę przekładać.

To wszystko odskocznia od pracy, bo w tym tygodniu już czwarty dzień mam po 12 godzin. Wieczorem dla relaksu ściubię krzyżyki i słucham nowej płyty Lao Che "Gospel"

 lao

Polecam, jeśli ktoś lubi muzykę która angażuje nie tylko ucho ale i umysł. 

sobota, 08 marca 2008

Mam, dorwałam, odzyskałam aparat więc chwalę sie moją wróżką:

flowerf

niedziela, 02 marca 2008
Mój luby wzbrania się przed zwróceniem mi cyfrówki - twierdzi że cały czas fotografuje swoje gołębie i nowo wykonaną wolierę, ale ileż można :) Dlatego nadal nie mogę się pochwalić moją kwiatową wróżką - postać jest juz prawie cała - tylko nóżek brakuje i zaczęłam wyszywać tło półkrzyżykami. Idzie mi nad wyraz szybko, chociaż dorwałam zlecenie na porządki w archiwum więc pracuję także w wekkendy i czasu maluczko. Kusi mnie żeby jednocześnie zacząć kolejną wróżkę -  tym razem bielunia ( tak sie chyba to ustrojstwo nazywa).