Kategorie: Wszystkie | Codzienne | Haft krzyżykowy | Kuchnia | Na Drutach | Różności
RSS

Haft krzyżykowy

poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Mojemu dzieciowi jeszcze się ząbki nie pokazały, ale trochę się uspokoił. Znalazłam nawet trochę czasu na uzupełnienie bloga i .. zepsułam komputer. I to tak porządnie - spaliłam płytę główną. Wymiana oznacza duuży wydatek, nie wiadomo czy nie bedzie się bardziej opłacać kupno nowego kompa. Nie pytajcie jak to się stało, bo mi wstyd - człowiek czasem myśli że wszystkie rozumy pozjadał. Także teraz nie tylko pisanie moje tutaj będzie mocno utrudnione to jeszcze narobię sobię zaległości w czytaniu. Miejmy nadzieję, że jak mój Ślubny ochłonie ze złości na mnie, skąd inąnd słusznej, to wysupła jakieś fundusze na reanimację sprzętu i powrócę tutaj.

Dziewczyny, dziękuję za bardzo miłe komentarze. Aniu, w RR będę się bawiła, jak najbardziej.

 

wtorek, 14 kwietnia 2009

Niestety nie na wszystko mi starcza czasu dlatego ogłaszam bezterminowy urlop od blogowania. Mój Kruszynek zajmuje mi dziewięćdziesiąt procent dnia. Kradnę chwile na robótkowanie i serfowanie po necie ale niestety na pisanie już nie zostaje. Zastanawiam się też nad pewnymi zmianami koncepcji tego bloga ale to na razie luźne zarysy i muszę nad tym popracować. Jest mi bardzo miło że nadal tu zaglądacie. Ja będę starała się tutaj powrócić jak tylko się trochę zorganizuję.

WIOSENNIE POZDRAWIAM WSZYSTKIE CZYTELNICZKI

czwartek, 02 kwietnia 2009

Tak mi się skojarzyła ta biedronka z dziecięcego wiersza z tymi które przyleciały do mnie od Ani w ramach marcowego SPala, wraz z mnóstwem innych fajności.

Bardzo mnie ucieszył ten przewodnik a filco-kura jest po prostu przebój.

A więc piękna pogoda wygoniła mnie na dwór jak tą biedronkę. Ale żeby nie było, że nic nie robię (w sensie robótkowym) :

To jest cały czas jedno biscornu tylko w trzech pozach.

Tworzy się jeszcze parę rzeczy na drutach ale to należy do innej notki.

czwartek, 26 marca 2009

iiihhaaa doczekałam się i dzisiaj przyszła jedna z dwóch tak oczekiwanych przeze mnie paczek SekretPalowych

Ach ręce mnie świerzbią żeby zacząć coś haftować, nawet kluje mi sie w głowie projekt ślicznego biscornu z zastosowaniem zawartości paczuszki. Ale mam radochę :)) Marta, dziękuję po stokroć !

poniedziałek, 02 marca 2009

Sampler powoli posuwa się do przodu i nabiera pięknych wiosennych kolorów. Będę musiała przemyśleć jego zastosowanie bo szkoda go schować do przysłowiowej szuflady.

Miałam się pochwalić zakupami hafciarskimi, które był mi sfinansował Małżonek z okazji urodzin (i nawet sam to wymyślił - znaczy że zaczyna się uczyć :)) Zakupiłam więc aidę 14 białą na HAE, i po kawałku lnianej i pięknie zielonej - wszystko DMC oraz polską tkaninę 20ct w koloże beżowym - wygląda nawet zachęcająco, zobaczymy jak będzie w trakcie haftowania.

Aha no i czadowe nożyczki w kwiatki ( poprzednie rozmontował mi Małżonek. W jakim celu - nie wiadomo). I takie muliny DMC - u góry brakujące do HAE a na dole pierwsza część do Wróżki Dzikiej Róży z serii Flower Fairies - następna praca w planie do rozpoczęcia.

Z innej beczki: przyszło dzisiaj do nas coś w rodzaju wiosny tzn. piękna słoneczna pogoda i dodatnia temperatura. Nastroiło mnie to do gruntownych porządków, nawet meble poodsuwałam i dywan uprałam. Bolcio pozostawał w tym czasie pod opieką babć trzech (z czego jednej pra- i jednej ciotecznej). Wogóle mój kawaler kończy dzisiaj trzy miesiące, fajny jest już i kontaktowy nie taka klucha. Mogę się nawet pokusić o stwierdzenie, że można z nim pogadać. Co z tego, że w odpowiedzi usłyszy się jedynie " guuu" i "pffff" ale na początek dobre i to.

czwartek, 19 lutego 2009

Zima jaka jest każdy widzi. Śniegu nawaliło po pachy, słonka nie ma, siedzimy z Bolesławem w domu i dziwimy się światu zza szyby. Mało brakuje żebym korzenie zapuściła więc jutro wybieram się z synem na wyprawę do mojej mamy. Mówię "wyprawę" albowiem czeka nas jazda pociągiem, potem autobusem, potem piechotą a to wszystko z wózkiem. Normalnie jeździmy samochodem ale tym razem wymyśliłam sobie mały survival przez zaspy.

Oto krótki fotoreportaż z planu robótkowego (czas mnie goni, bo muszę moją pociechę wykąpać)

Zakładki na wymianę u Maknety:

Sampler Tralala po wymianie koloru zielonego na bardziej wiosenny: 

***************************************************************************

Dziękuję Wam za wszystkie serdeczne komentarze dotyczące kartek walentynkowych. Było mi bardzo przyjemnie przekonać się ile radości sprawiły moje prace adresatkom.

Ann_margaret - wzory pochodzą z World of Cross Stitching numer 147.

niedziela, 15 lutego 2009

Nigdy szczególnie nie świętowałam Dnia Zakochanych, chociaż nie jestem jakimś zagorzałym przeciwnikiem tego - bądź co bądź obcego kulturowo - święta. W tym roku postanowiłam się zabawić hafciarsko i wyszyły się takie oto walentynki ...

Kartki w świat powędrowały, a ja już wiem, że nie robi się zdjęć białych przedmiotów na białym tle.

Poleciał także pocztą mój ostatni na razie SecretPal a w nim praktycznie spożytkowany haf który robiłam na jesieni

I to na razie tyle. Sampler Tralala leży rozgrzebany, chyba będę pruć bo nie podoba mi się zieleń użytej przeze mnie muliny (wyszywam cieniowaną Ariadną).

sobota, 07 lutego 2009

crk

Tak wyglądają skończone krokusy, oczywiście jeszcze przed praniem, prasowaniem, oprawianiem i innym "-aniem". Zostałam bez żadnej dużej robótki, za to mam kupę drobiazgów w toku: zakładki na wymianę do Maknety, kartki walentynkowe (pokażę dopiero efekt końcowy). Za to plany mam takie: 

haeTo jeno jest taki obrazek - kruszynka, co ma 400x288 krzyżyków. Ale zamarzyła mi się taka anielica do przyszłej sypialni i choćbym miała dłubać ją dwa lata to mam mocne postanowienie sprostania takiemu wyzwaniu. Na razie jestem na etapie zamawiania: kanwa 16'' i mulina DMC.

A jako dłubankę "przy okazji" zacznę ten sampler (pod hasłem "Wiosna, panie sierżancie"): 

 abc

Stwierdziłam, że normalna to ja nie jestem. Oczywiście patrząc pod kątem zamiłowania do krzyżyków.

środa, 04 lutego 2009

Szarpnęłam się i zapisałam aż do dwóch zabaw typu Candy:

  • u Splocika można wylosować "drutową" serwetkę i wiele szyciowo-robótkowych gadżetów
candy1
  • u Lucyny walentynkowe Candy w sam raz dla krzyżykujących
candy2

Ach chciałaby dusza do raju... a w zasadzie do udanego losowania :)
piątek, 30 stycznia 2009

dzisiaj przyszła do mnie pierwsza paczuszka z edycji organizowanej przez Sabinę i Ewelinę.

 

Zawartość bogata i ciesząca oko:

  •  papierowo: magazyn Hafty Polskie, kartki z Ziemi Kłodzkiej, reklamowe linijki i notesiki
  •  hafciarsko: naprawdę duże kawałki kanwy czerwonej i czarnej, cieniowana mulina Ariadna i DMC
  •  ozdobnie: złote koraliki i rewelacyjne guziki
  • słodko: dwie małe kawki i batonik

i na koniec najlepsza część przesyłki: dwa ze sławnych i przepięknych biscornu robionych przez Anię.

Aniu, kłaniam się nisko i dziękuję bo sprawiłaś mi radość wielką tą paczką.

A od siebie dzisiaj wrzucę jedynie bieżący stan wiosennych kwiatów. Na zdjęciu słabo to widać ale zaczęłam już trzecią doniczkę. 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5